• Home
  • /
  • Penpals
  • /
  • Utrata kontaktu z PenPalem to nie porażka!

Utrata kontaktu z PenPalem to nie porażka!

Posiadanie PenPals to świetna sprawa. Jednak znalezienie osoby z którą miało by się o czym pisać na podstawie krótkiego opisu lub kilku zdjęć może wydawać się trudne. Jeśli jednak poświęci się na to trochę czasu jest to naprawdę możliwe. Jeśli dana osoba też jest zainteresowana wydaje się, że wszystko jest na dobrej drodze do nawiązania dłuższej znajomości. Jednak mimo wszystko zdarza się, że kontakt się urywa.
Utrata kontaktu

Często widzi się w opisach np. na www.penpalsnow.com , że ktoś prosi o kontakt tylko odpowiedzialne osoby, które nie zrezygnują po dwóch listach bez słowa wyjaśnienia.  Takie historie mogą zniechęcać, ale niestety prawda jest taka, że bardzo ciężko tego uniknąć.
Jest to bardzo niegrzeczne i wcale nie pochwalam tego typu zachowań, ale nie można tego traktować zbyt osobiście. Zdarza się. To nie jest wcale koniec świata. Ja w ciągu tego roku też straciłam kontakt z kilkoma osobami, ale przez to doceniam bardziej ludzi z którym mój kontakt się stale utrzymuje.  Bardzo smutne jest to, że przez takie sytuacje niektórzy rezygnują w ogóle z pisania listów. Szkoda, bo na świecie jest wiele osób które tak nie robią.
Jeśli jesteście teraz w takiejsytuacji to jeszcze nie skreślajcie tej osoby. Zdarza się że list jest zgubiony przez pocztę (taką sytuację też miałam w tym roku i dziewczyna wysłała nowy list).
Najlepiej jest wtedy napisać do tej osoby drogą elektroniczną w zależności od tego jak się wcześniej komunikowaliście
np. przez Facebook, Instagram, e-mail. Zapytać czy wszystko u niej w porządku, bo dawno nie dostaliście żadnego listu. Jeśli wam odpisze tosprawa będzie rozwiązana i będziecie wiedzieć co było powodem milczenia.
Miałam też taką sytuację, że dziewczyna wyświetliła ode mnie taką wiadomość, ale nic nie odpisała. Trochę niegrzeczne, ale trudno. W takiej sytuacji pozostaje tylko puścić to w niepamięć i poszukać nowych penpals.
Jeśli nie macie żadnego innego kontaktu do swojego penpala niż jego adres to po 2-3 miesiącach milczenia możecie napisać krótki list właśnie z zapytaniem jak się miewa, bo dawno się nie odzywał.Dzisiaj jest taki dzień kiedy wszystko podsumowujemy. Dlatego pomyślałam, że wato podsumować swojej „kontakty na świecie” więc żeby nie być gołosłownym to trochę liczb:Na przestrzeni całego roku 2015 nawiązałam kontakt z 10 osobami (zarówno w postaci zwykłych listów jak i pocket letters).
Na dzień dzisiejszy, czyli 31 grudnia 2015 stały kontakt utrzymuję z 4 osobami.
Czy czuję, w związku z tym, że odniosłam porażkę? Ani trochę 🙂
Mam zamiar próbować dalej, poznawać nowych ludzi, szukać pięknych przyjaźni. Na pewno się nie poddam. I was proszę o to samo. Niezależnie od tego czy jeszcze nie zaczęliście swojej przygody z penpalingiem czy może macie przerwę z powodu nieodpowiedzialnych osób. Nie rezygnujcie!

Jeśli więc poszukujecie kogoś nowego do wymiany korespondencji to zapraszam do moich 2 postów gdzie opisałam jak to zrobić przez stronę internetową lub przez Instagram.
Zapraszam też do poprzedniego „pogadankowego” postu o tym, że pisanie listów jest dla wszystkich.

Chętnie
poczytam jaki wy macie do tego stosunek. Czy wam też zdarzyło się
utracić z kimś kontakt? Jak to na was wpłynęło? Piszcie koniecznie!

Zapraszam również na Facebook po więcej inspiracji i ciekawostek o pisaniu listów.
Miłego dnia!

4 komentarze

  • ania

    28 sierpnia 2017 at 21:13

    Mialam kontakt mailowy z penpals z USA. Prawie codziennie przez dwa miesiace.Z niewiadomej przyczyny kontakt sie urwal.Troche mi smutno, bo sie przyzwyczailam do mojego penpalsa.No, ale zyc trzeba dalej.

    Odpowiedz
    • Penpals Poland

      29 sierpnia 2017 at 09:38

      O to faktycznie przykra sytuacja. A próbowałaś się dowiedzieć co się stało? Może brak czasu albo jakieś problemy z komputem. Najważniejsze to się nie załamywać i próbować dalej 🙂

      Odpowiedz
  • ania

    29 sierpnia 2017 at 18:52

    Ostatni mail zawierał informację, że choruje na grypę, ale już czuje się lepiej. I po tym głucha cisza. Napisałam więc ponownie. Niestety zero odzewu. Za jakiś czas napisze raz jeszcze, ale nie chce być nachalna. W tej chwili jestem na etapie poszukiwania nowego penpala. Mam nadzieję, że się uda. W końcu Twój blog jest dowodem na to, że jak się chce, to wszystko jest możliwe:)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz