Dylematy na temat postcrossingu i jak sobie z nimi radzić

Cześć!

W życiu tak już jest, że kiedy chcemy zrobić coś niestandardowego i wydaje się nam to fajne zawsze znajdzie się jakieś „ale”. Weźmy za przykład tatuaż – podoba nam się, ale pojawiają się wątpliwości, a co jeśli nam się znudzi, albo później w życiu nie spodoba się to pracodawcy. Podobnie jest z postcrossingiem – również mogą pojawić się pytania z naszej strony lub osób nam bliskich. Dziś na kilku przykładach z mojego doświadczenia i innych postcrosserów postaram się przedstawić Wam rozwiązania tych sytuacji.
dylematy na temat postcrossingu

 Niebezpieczeństwo wynikające z podawania adresu domowego 

 
Świat bywa przerażający i zrozumiałym jest fakt, że niekoniecznie chcemy dzielić się ze wszystkimi adresem domowym. Ja na początku nie miałam z tym problemu, bo uważałam, że te osoby mieszkają daleko i nic złego się nie stanie. Później przyszedł moment kiedy miałam ochotę na wymiany w Polsce. No i tu przyszła wątpliwość czy to dobry pomysł.

Rozwiązanie:
Na szczęście są skrytki pocztowe, które rozwiązują ten problem. Podajemy tylko imię i nazwisko – reszta to adres poczty. Jakiś czas temu pisałam dokładnie jak przebiega proces uzyskiwania swojej skrytki, więc jeśli chcecie dowiedzieć się więcej tam Was zapraszam.

Wysokie koszty

Niestety postcrossing trochę kosztuje głównie za sprawą cen znaczków za granicę. Często się o tym mówi, że 6 zł to dużo w stosunku do zarobków w naszym kraju.

Rozwiązanie:
Ja już od jakiegoś czasu wysyłam pocztówki przez napiszkartke.pl. Na ten temat również powstał osobny post, ale mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec i uda się napisać drugi, ponieważ jest to na ten moment najlepsze rozwiązanie. Cena za jedną pocztówkę wynosi 3-3,50 zł. Na pocztówkach również da się oszczędzić. Wystarczy poszukać w antykwariatach. Można tam znaleźć piękne, nieużywane pocztówki po 50 groszy. Fajne jest w nich to, że są wyjątkowe.

 Niepochlebne opinie innych 

To chyba najtrudniejszy element ponieważ każdy potrzebuje akceptacji, ale hobby takie jak postcrossing nie dla wszystkich jest zrozumiałe.

Rozwiązanie:
Tutaj najlepsza jest sensowna argumentacja – co Wam to daje, dlaczego Wam się to tak podoba. Nie wiem dlaczego wśród niektórych ludzi panuje przekonanie, że wszytko co się w życiu robi musi być sensowne. Czasem fajnie jest coś zrobić dla samej przyjemności robienia. Moim ulubionym przykładem jest chyba ciasto. Z fizjologicznego punktu widzenia nie musimy wcale jeść ciasta, ale to lubimy więc wydajemy pieniądze w cukierni albo spędzamy kilka godzin na pieczeniu. Tak samo jest z pocztówkami!dylematy na temat postcrossingu

Teraz kiedy przeszliśmy przez najpoważniejsze tematy czas na serię krótkich pytań a co jeśli…

…mi się znudzi?
Konto można dezaktywować i wtedy przestajesz być losowany przez system. Jeśli kiedyś zechcesz powrócić konto można uaktywnić.
…nie będę mieć pocztówki o którą dana osoba prosi?
W zasadach portalu napisane jest, że nie można wymagać od innych wysyłania konkretnych pocztówek więc to oznacza, że wybór należy do Ciebie. Oczywiście staramy się zaspokoić życzenia innych aby byli zadowoleni jednak nie zawsze mamy taką możliwość. Wtedy postarajmy się o coś zbliżonego – jeśli pisze, że lubi kartki z kotami może pocztówka z wróblem też ją ucieszy. Można też pomyśleć o naklejce z kotem lub napisać kilka słów o swoim kocim przyjacielu z dzieciństwa.
…pocztówka zaginie?
To się zdarza. Jeśli pocztówka nie dotrze w ciągu 60 dni jest uznawana za zaginioną. Nie jest się za to w żaden sposób karanym, bo założyciele portalu wiedzą jak z tą pocztą czasem bywa. Dopiero kiedy liczba tych zaginionych pocztówek rośnie na tyle, że można podejrzewać oszustwo konto jest blokowane.
…nie mam możliwości skanowania pocztówek aby umieścić je na stronie?
Skanowanie nie jest wymogiem – można ale nie trzeba. Skaner nie jest niezbędny. Zdjęcia można śmiało wykonać telefonem. Przygotowałam na ten temat osobny post więc jeśli chcielibyście się dowiedzieć jak to robić zapraszam.
 Mam nadzieję, że te kilka przykładów dylematów i ich rozwiązania pomogą Wam cieszyć się w pełni z wymiany pocztówek.
Zdarzyło Wam się mieć jakieś wątpliwości na temat postcrossingu lub usłyszeć niemiłe słowa? Dajcie znać. Jeśli sami nie znaleźliście rozwiązania może razem uda się to zrobić.
Miłego dnia!

 

4 komentarze

    • Penpals Poland

      21 czerwca 2017 at 10:54

      Gorąco polecam wypróbować 🙂 Nie da się do niczego porównać uczucia kiedy otwiera się skrzynkę a tam pocztówka z kotkami, która przebyła 8 tys. kilometrów. Nawet jeśli to był ciężki dzień to człowiek od razu się uśmiecha 😀 Dla dzieci to też moim zdaniem ciekawe, można razem szukać na mapie miejsca, skąd wysłano kartkę. Warto o tym pomyśleć! Wszystkie informacje są w zakładce "Zacznij tutaj" lub w razie potrzeby można śmiało do mnie pisać 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz