Czy warto walczyć o „expired postcards”?

Należę do tej grupy osób, które rzadko zaglądają do zakładki expired na postcrossing.com. Z racji tego, że przez pewien czas na różnych grupach postcrossingowych pojawiały się pytania o to jaki pisać wiadomość z zapytaniem czy pocztówka dotarła i o to jaka ilość expired postcards kwalifikuje do zablokowania konta zaczęłam coraz więcej o tym myśleć. Doszło do tego, że postanowiłam przeprowadzić testową „walkę” o moje przedawnione pocztówki i ją dla Was udokumentować.

postcrossing polska

Pierwsze spojrzenie

Otworzyłam sobie listę moich podróżujących pocztówek i okazało się, że 9 kartek przetoczyło 60 dni. Postanowiłam odrzucić dwie pierwsze bo uznałam, że mają szanse jeszcze dotrzeć.

expired postcards

Kolejnym krokiem było przejrzenie profili – sprawdzenie daty ostatniej aktywności i spojrzenie na opis. Tu spotkały mnie dwie niespodzianki.
Po pierwsze okazało się, że w opisie pani z Taiwanu była informacja, że się przeprowadziła i w związku z tym część pocztówek w podanym okresie mogła przez to nie dotrzeć, więc prosi o podanie ID kartki i ją zarejestruje. No i mamy sukces!
Drugą niespodzianką był fakt, że z tych 7 osób, tylko 2 logowały się do serwisu w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Postanowiłam więc zadziałać…

Wysyłanie wiadomości

Do każdej z pozostałych 6 osób wysłałam grzeczną wiadomość mniej więcej o takiej treści:

„Cześć! Jakiś czas temu wysłałam do ciebie za pośrednictwem serwisu pocztówkę, ale do tej pory nie została zarejestrowana i chciałam zapytać czy może nie dotarła do ciebie bez ID i taki jest powód, albo może było z nią coś nie tak. Daj znać!”

Miałam takie założenie, że jeśli ktoś odpowie, że kartki nigdy nie otrzymał to zaproponuję wysłanie kartki jeszcze raz. Napisała do mnie tylko jedna osoba z Hong Kongu, że pocztówki nie otrzymała. Chciała nawet ją zarejestrować pomimo tego, ale ja poprosiłam o adres i wysłałam kartkę. Tym razem dotarła szczęśliwie.

Ostatnia nadzieja

Po miesiącu stan rzeczy nie uległ dużej poprawie. Nikt więcej nie odpowiedział na moją wiadomość ani nie zalogował się na swoje konto co sprawdziłam dla pewności.

expired cards

Zanim się ostatecznie poddałam postanowiłam sięgnąć po ostatnie narzędzie jakie miałam czyli wiadomość do supportu portalu postcrossing. Zanim mogłam wysłać wiadomość pojawiła się taka ciekawa informacja, z której jasno wynika, że sam portal zakłada, że nie wszystkie pocztówki dotrą do swoich adresatów, ale nawet to mnie nie zniechęciło przed wysłaniem wiadomości.

postcrossing pomoc

Napisałam o tym, że rozumiem, że zdarzają się błędy na poczcie, ale to chyba nie przypadek, że znaczna większość moich „przeterminowanych” pocztówek została wysłana do użytkowników, którzy się nie logują. Dodałam, że znaczki trochę u nas kosztują i chcę się dowiedzieć czy jest możliwość zarejestrowania tych kartek przez portal. Będę szczera – cudów się nie spodziewałam, ale chciałam spróbować wszystkich możliwości.
Po kilku dniach dostałam odpowiedź, że oni nic nie mogą zrobić i że wysłali wiadomości do tych użytkowników z informacją, że jeśli kartki dostali powinni je zarejestrować.

Od tego czasu minęły dwa miesiące i jak możemy się wszyscy spodziewać żadna kartka nie została zarejestrowana. Jedynie ostania kartka do Taiwanu zniknęła, bo podróżowała już ponad rok. Czy jestem rozczarowana? Trochę tak, ale nie dlatego, nikt nie odpowiedział, a dlatego, że dowiedziałam się jaki może być powód niezarejestrowania części kartek – komuś znudziła się zabawa w postcrossing i to olał.

postcrossing poland

Wnioski?

Po pierwsze uważam, że warto zajrzeć do sekcji expired raz na jakiś czas chociażby dla takich informacji jak ta o przeprowadzce.

Po drugie – nie warto za dużo spodziewać się po wysyłaniu wiadomości do użytkowników, bo część z nich może już wcale nie korzysta z serwisu.

Najważniejsze to zachować w tym wszystkim zdrowy rozsądek i tak jak mówi sam portal – nie przejmować się za bardzo kartkami, które nie docierają a cieszyć się z tych które trafiły do adresatów.

 

A Wy jaki macie stosunek do „expired postcards”? Walczycie czy raczej nie zwracacie uwagi? 

 

Miłego dnia!

4 komentarze

Dodaj komentarz